Krótkie wiersze (XXVIII)

Plac zabaw
W deszczu opustoszały plac zabaw,
w piasku odbite dziecięce dłonie.
Chwytają srebrne sznury z kropel,
żądne przygód znamiona niebios.

Koniec wiosny( dla K.)
Przekwitła dzika róża i jarzębiny
rdzawe kiście nadchodzącego lata.
Łagodna uległość i moc przemijania
zastygłe w spojrzeniu Twego piękna.

Lato
Lato…Może być już ostatnie
jak obraz, który nie może
czekać aż się kolor pogłębi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s