Archiwa tagu: blog wordpress.com

Lęk

Nie jest ważne czy dziś uzasadniony.

Mami upiornie bliską rzeczywistość
Wśród błędnych blasków i powabów
Czekając aż z czarną pianą wrzasku
Naprzód ruszy tłum szukający ofiary;
Napotka na ulicach słaby opór gniewu
I zohydzoną do granic potęgę smaku.

I znowu będzie krzyżem wykutym
Przy drogach krucjat ślepców,
Którzy usilnie zdążają do raju.

Telemach Pilitsidis

Reklamy

Kostasowi Polizou

Już drugi rok
pokój z Tobą.

Warstwa po warstwie
czas zaciera ślady
na leśnej polanie.

Teraz jesteś bratem
przenikliwego sokoła,
bratem wilka i wiatru,
który ku niebu płynie
na różanym płatku.

Ktoś urwał w pół zdania
następną rozmowę z Tobą
i przychodzi do Ciebie
w pogoni za prawdą,
która jest milczeniem.

Telemach Pilitsidis

Krótkie wiersze (36)

„Mały Książę”
W śnie- śnię siebie w innych,
w dzień- sen nigdy nie umiera.
I wzlatuje szybko z płomieniem,
takim jak znowu radosna myśl
przy cieniu Twojej czułej Róży.

„Wędrowanie księżyca”
Już wiem, co to znaczy,
że budzę się co dzień
jak gdyby ostatni raz-
nie chcę tego pamiętać.
Niecierpliwie oczekuje
zadziwiona mną Miłość,
gdy księżyc z poświatą
daje swój sen dla nocy.

„Dla K.”
Dla kogo świt zegar obwieścił?
Twoje czułe ręce i spojrzenia
odsłoniły mi zawczasu oczy
przed ożywczą smugą słońca.
I ono w nas tak samo wzeszło
i dłonie, usta-jednako kochają.