Archiwa tagu: Marek Sienkiewicz blog.wordpress.com

Krótkie wiersze (42)

Stanisław Banaś z ul. Letniej

Tak, odchodzimy z ciszą nocy. Teraz przed bliskimi, obcymi
jego niewyobrażalne życie. Niby poznane, opowiedziane,
sekretne, nieznane, nagle zaskakujące po długich latach.

Poranek

Wrzesień, poranek o smaku mocnej kawy,
długonogie nimfy już śpieszą do szkoły,
czyjś pies, nieznany, radośnie mnie wita,
czekam na wieści z Ulm i szept czułości
resztę dnia będzie na przekór upominał.

Vermeer

Patrząc z wciąż łagodnego brzegu rzeki
jak znika zarys osnutego mgłą Delft,
zobaczył wieczność jedynie w sztuce.

Do Grzesia Kielara

Przysłałeś mi zdjęcia
naszych starych czasów

kto to jeszcze pamięta?
tylko my-stracone pokolenie
za młodzi na socjalizm
za starzy na kapitalizm
pieniądze mamy za nic
duszę-za wszystko
i uśmiechamy się serdecznie
do kilkuletnich butów

nieprzywiązywanie wagi
do ludzi wspomnień i rzeczy
wciąż nie przychodzi nam
łatwo

Annas

Z lokalnej łączki (11)

Istny urzędniczy kogiel-mogiel, tudzież galimatias własnościowy przy staraniach mieszkańców bloku 4a-c na ul.Niedziałkowskiego w Głogowie Zdroju o poszerzenie pobliskiego chodnika i postawienie pojemnika do zbiórki makulatury. Przy tej ostatniej sprawie któryś z szacownych biurokratów ze Spółdzielni Mieszkaniowej „Nadodrze” orzekł, że rzeczony pojemnik nie został zniszczony pod osłoną nocy przez młodzieżową watahę, ale padł łupem destrukcyjnej pasji mieszkańców, z których większość to emeryci i renciści; to oni winni wysupłać swoje zwykle skromne oszczędności na zakup nowego. Być może jakaś urzędnicza głowa uroiła sobie- nie bacząc na to, że to literacka fikcja- że powtarza się sytuacja z „Rebelii” Mariusza Sienkiewicza. W przywołanej przeze mnie powieści znakomity prozaik z Olsztyna tworzy pamflet na dyktaturę wszechobecnego dziś kultu młodości i opisuje bunt przeciwko temu stanowi rzeczy grupy energicznych staruszków. Próbują oni przywrócić kod kulturowy kojarzony z Chaplinem, The Beatles , ideologią hippies, niosą ochoczo na sztandarach hasło „Rock and roll, sex and drugs”. Mimo wszystko nawet przyjmując konwencję groteskowo-pastiszową trudno przypuszczać, żeby to samo przyświecało sędziwym obywatelom z ul.Niedziałkowskiego. „Rebelia” to alegoria i fantastyka, a w realnym życiu mieszkańcom jest jak najdalej do prawdziwej rebelii. Oczekują jedynie sensownej pomocy, opieki ze strony SM „Nadodrze” i Ratusza. I postawienia pojemnika na makulaturę bez zaglądania do ich kieszeni.

Arc(s)yradny Paweł Chruszcz( wręcz arse-nowy) i niejako od Leśmiana, czyli „z malinowego chruszczniaku” ogłosił, że jest gotów rozdawać słodkie maliny w postaci tysiaka za wiarygodną informację o winnych zatruwania arsenem Głogowa Zdroju. Gwoli przypomnienia; interpelacje w tej sprawie składał w poprzedniej kadencji w Radzie Miasta Przemysław Bożek, ale nie przebiły się do lokalnych mediów. Cała akcja pana Pawła w równym stopniu nagłaśnia sprawę skażenia arsenem, jak i jest działaniem autopromocyjnym, nader sprytnym zabiegiem marketingowym. Od początku wiadomo było, że nikt nie otrzyma od arc(s)yradnego w formie nagrody tysiąca złotych i w tym konkursie nie mogło być zwycięzcy. Wydaje się jednak, że dla osób, których uprzejme doniesienia przybliżają do prawdy o tajemniczym trucicielu, pan Paweł z Leśmianowskim gestem ( choćby jakieś kosze słodkich malin lub jeżyn) winien ufundować cokolwiek słodzącego podniebienia i usta w formie nagród pocieszenia. Oby tak się stało w najbliższym czasie. Oby…

Chrobry Głogów liderem I ligi po pokonaniu Miedzi Legnica, ale problemy finansowe mogą w dalszej perspektywie spędzać sen z powiek włodarzom klubu. Brakuje przede wszystkim strategicznego sponsora ( starania o jego pozyskanie Król Słońce zapowiadał już 15 stycznia podczas konferencji prasowej w siedzibie Chrobrego), Ponadto marzyć o wybiciu się ponad przeciętność, w dalszej perspektywie-o ekstraklasie może zespół , którego budżet wynosi 20-30 mln złotych, a nie przy skromniutkich 3 mln, jak to się dzieje w odniesieniu do podopiecznych trenera Mamrota. A propos piłkarzy; rozmawiałem z fanami Lecha Poznań i są zdziwieni , że Skorża pozbywa się utalentowanych  Bednarka (Górnik Łęczna) i Drewniaka ( na wypożyczeniu w Głogowie) i posługuje się często gorszymi cudzoziemcami. Wielki fan pomarańczowo-czarnych, wielebny radny Norbert Penza ostatnio przysiągł, że swoje wystąpienia na sesjach RM- niezależnie od tematyki obrad- wzorem Katona Starszego ( każde wystąpienie w rzymskim senacie kończył nawoływaniem  do …zburzenie Kartaginy) będzie puentował dużo szlachetniejszym apelem; o pozyskanie bogatego sponsora  i  stworzenie podstaw do świetności finansowej klubu znad Odry. Miejmy nadzieje, że jego starania przyniosą jakieś wymierne korzyści i oratorski trud nie pójdzie na marne.

Ponoć na ławkach w pięciu parkach mają pojawić się przygotowane przeze mnie aforyzmy i sentencje m.in z Schillera, Goethego, Leca i Shawa…Mnie najbardziej zaintrygował autor ‚Pieśni niewinności” William Blake, który właśnie w mieście (może Głogowie?) umiejscawiał to wszystko, co w człowieku wielkie, wzniosłe i niskie, upodlające. Czytajmy częściej poezje Blake’a i zapamiętajmy chociażby pierwszą strofę z „Proroctwa niewinności”: „W Ziarenku Piasku ujrzeć Świat cały/Całe Niebo-w Kwiatku Koniczyny/Nieskończoność zmieścić w dłoni małej/ Wieczność poznać w ciągu godziny” Niezależnie od poglądów i zaangażowania politycznego prawie wszyscy marzymy- zgodnie z intencją poety-o sielskiej wszechwiedzy i anielskiej nieśmiertelności.