Archiwa tagu: Marek Sienkiewicz wordpress.com

Chciałabym

Każdego dnia siadam
I rozmyślam.
Jakby to było,
Gdyby ludzie mieli
Skrzydła?
Lataliby wysoko,
Ponad chmury;
Jak Ci od Chagalla,
Nie tak nisko jak ptaki.
Jedliby owoce
Z najwyższych konarów
I piliby wodę
Z krystalicznych wodospadów Lete.

Chcę mieć skrzydła,
Wzlecę bardzo wysoko,
By z uśmiechem na twarzy
Usiąść na ogromnym słońcu
Całym z miłości Ikarów.

Magda Łukasiewicz

Magda ma dopiero 14 lat, uczęszcza do Gimnazjum nr 5 w Głogowie i posiada duży talent literacki. Przychodzi na zajęcia „Przedświtu” i jej coraz lepsze, dojrzalsze wiersze z chęcią będę umieszczał na blogu.

 

Annie (II)

Będzie czuła czerwień głogów dla Ciebie.
To jedyne co mogę ofiarować
nie żądając nic w zamian.

Ty przecież też
nie jesteś w stanie dać mi nic więcej.
Możesz najwyżej
płynąć nurtem spragnionych pieszczot
i dotykać jedwabnym snem
mojej istności.

Znów unoszą nas fale przypływów
nienasyconych dni i nocy.

Telemach Pilitsidis

Annie

Chciałbym cię widzieć
z włosami rozrzuconymi
na białym atłasie snu.

Chciałbym w kształtnym
łożysku głodnego ciała
zasiać zamęt,który we mnie
śni niepokojem.

A w pulsującej istności
czuć głośne bicie serca,
które obudziło się dzisiaj
w jeszcze powstającej
potrzebie przebywania
do utraty tchu.

Telemach Pilitsidis

Natalii (II)

Rozpoznaję cię jasną barwą dnia
jakby obrazy był ze źrenicy światła.
z iskry, która się we mnie znów tli
tęsknotą idącą ku żarom płomieni.

Teraz już w obłoku białej poświaty
wyłaniasz się głębią gestów i słów,
z radością oddaję cię skrzydłom
niewysłowionej ciekawości czasu.

Telemach Pilitsidis

Gliniany ptak

Znużony życiem,
gdy ból staję się
nie do zniesienia.
Wybawieniem z cierpienia
okupiona latami oczekiwania
śmierć.

Dusza
uwolniona ze swojej cielesności
jest wtedy glinianym ptakiem,
który wznosi się poza czasem
ponad widnokręgu jasność,
żeby śpiewać.

Telemach Pilitsidis