Kastalia

Skała poci się, nabrzmiewa cieniem
uwięzionym w wąwozie grani.
Potem ściegiem urywanych skarg
snuje się potok cienką strugą
przez ciernisty grzbiet uskoku.

Milknie po chwili
i nigdy nie dociera do wód
błękitnej Itei.

Teraz niespławną ciszą
cofa się do swoich źródeł
zapomnianych na wieki.
Nawet przez bogów.

Telemach Pilitsidis

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s